Polacy chętnie biorą kredyty hipoteczne. Zadłużenie
polskich gospodarstw z tytułu kredytów mieszkaniowych jest niewielkie w
porównaniu z krajami wysoko rozwiniętymi, ale dynamika wzrostu jest bardzo
duża. W roku 2007 wartość udzielonych przez sektor bankowy pożyczek
hipotecznych dla osób indywidualnych wynosiła 54,2 miliarda złotych. W
pierwszym kwartale 2008 roku było to już czternaście miliardów. Prognozy
na koniec roku zakłada wzrost wartości rynku kredytów hipotecznych o 15 %.
Na koniec marca 2008 r. stan zadłużenia z tytułu udzielonych kredytów
mieszkaniowych dla klientów indywidualnych i instytucjonalnych wyniósł
prawie 129 mld zł i wzrósł o ponad 50 % w porównaniu ze stanem z marca
2007 r.
Nie wszyscy jednak zdają sobie sprawę, że zaciągnięcie
kredytu czy pożyczki hipotecznej nie jest tak proste jak zdobycie karty
kredytowej czy kredytu gotówkowego. Nie wystarczy tylko przyjść do doradcy
i wybrać najlepszą ofertę pod swoją inwestycję i możliwości. Do kredytu
hipotecznego, który jest zobowiązaniem bardzo często na znaczną część
naszego życia należy odpowiednio się przygotować. Od tego bardzo często
będzie zależeć, na jakich warunkach i czy w ogóle dostaniemy taki kredyt.
O czym musimy pamiętać kiedy zaczynamy myśleć o
kredytowaniu zakupu lub budowy wymarzonego mieszkania/domu?
Po
pierwsze - aktualne zobowiązania finansowe. Należy być świadomym,
że prawie każde zobowiązanie finansowe, jakie zaciągamy jest odnotowane w
Biurze Informacji Kredytowej. Znaczy to, że nie tylko sam fakt jego
istnienia, ale też to czy np. dokonywaliśmy terminowej spłaty rat będzie
miało wpływało na zdolność kredytową lub warunki (wysokość marży i
prowizji) jakie zaproponuje nam bank czy pośrednik. Bankom zdarza się
wysłać wniosek o umieszczenie w rejestrze niesolidnych klientów nawet za
kilkuzłotową kwotę zaległości albo za jedna spóźnioną ratę. Dobrym
pomysłem jest więc, jeśli często korzystamy lub korzystaliśmy z pożyczek,
kart kredytowych czy debetów, zdobycie raportu BIK o swojej osobie.
Formularz wniosku oraz sposób jego wypełnienia możemy znaleźć np. na
stronie internetowej Biura Informacji Kredytowej: www.bik.pl.
Po
drugie - należy mierzyć siły na zamiary. Jeżeli weźmiemy, obraz
jaki rysują nam banki w swoich reklamach to możemy dojść do wniosku, że
załatwienie kredytu, kupno mieszkania a następnie spłacanie rat to jedna
wielka sielanka i nie stanowi dla nikogo problemu. Jednak rzeczywistość
często weryfikuje ten obraz i okazuje się, iż nie zawsze dochód jedynej
zarabiającej osoby w gospodarstwie wystarcza na zakup, przy pomocy
kredytu, dużego mieszkania, domu, nie czy też jego modernizacji.
Pamiętajmy też, że coraz częściej mamy możliwość przy liczeniu zdolności
kredytowej takich dochodów jak ryczałt, karta podatkowa, działalność
rolnicza czy dochód z zagranicy są znacznie większe z roku na rok, jednak
nie każdy rodzaj dochodu i nie w każdym banku będzie podobnie
potraktowany. A to oznacza że albo będziemy musieli zgodzić się na pewne
ograniczenia w przyznawanym kredycie (np. ograniczona kwota kredytu w
stosunku do wartości nieruchomości), albo na minimalnie gorsze warunki
finansowe na jakich kredyt będzie przyznany (np. większa marżą lub
dodatkowe ubezpieczenie).
Po trzecie - podpisywanie umowy
przedwstępnej ze sprzedającym. Bardzo często klienci
zainteresowani zakupem mieszkania, domu lub działki na rynku wtórnym nie
zdają sobie sprawy że na umowie przedwstępnej oprócz kwoty za jaką kupuje
się nieruchomość czy wysokością zadatku, bardzo ważną sprawą jest
ustawienie odpowiednio długiego terminu w ciągu jakiego kupujący muszą
podpisać ze sprzedającymi właściwą umowę kupna-sprzedaży. Może się bowiem
zdarzyć tak, że bank, niekoniecznie z własnej winy, nie zdąży w tym
terminie sporządzić umowy kredytowej, a bez tego niemożliwe będzie
sporządzenie u notariusza umowy kupna-sprzedaży nieruchomości. A w takiej
sytuacji zbywca może zgodnie z umową odstąpić od niej, zatrzymując
wpłacony już zadatek. Kupujący tracą wtedy nie tylko pieniądze ale też i
szansę na zakup właśnie tej konkretnej nieruchomości.
Po
czwarte - należy sobie zdawać sprawę iż każdy bez wyjątku kredytobiorca
odpowiada tak samo za zaciągnięte zobowiązanie.Bardzo często
zapominają o tym osoby, które aby podnieść swoją zdolność kredytową,
proszą o przystąpienie do kredytu dodatkowego członka rodziny lub
przyjaciela. Taka osoba jest w pełni odpowiedzialna za terminowość spłaty
takiego kredytu i dodatkowo miesięczne zobowiązanie z tytułu raty w pełni
wpłynie w przyszłości na zdolność kredytową tej osoby. Bardzo często
oznacza to także, iż taki dodatkowy kredytobiorca musi stać się także
współwłaścicielem domu czy mieszkania, a to rodzi pewne ograniczenia dla
jego rzeczywistych lokatorów.
|
|
Robert Pawlik doradca finansowy DK
NOTUS
 |